Warmia - klimatyczny Dwór Dawidy
- 20 lip 2023
- 2 minut(y) czytania
Są takie domy, w których już po przekroczeniu progu wiesz, że jesteś w miejscu niezwykłym i będzie Ci tam dobrze. Taki właśnie jest 300 letni Dwór Dawidy w malutkiej miejscowości Dawidy pod Pasłękiem, położony w parku na skraju rezerwatu przyrody.
Dwór Dawidy jest jak dom wiekowego profesora, a tak naprawdę jest to barokowa perełka dawnych Prus Wschodnich. Budynek zaprojektowano w 1720 roku jako pałacyk myśliwski, dla jednego z najbogatszych rodów Dohnów. Po wojnie majątek służył jako mieszkania dla przybyłych na te tereny rolników, a upływ czasu doprowadził go niemal do stanu ruiny. Po wojnie dwór przeszedł na własność gminy, a w latach 70 trafił w ręce inwestora, który ogromem pracy uratował go przed całkowitą ruiną, przywracając mu dawną świetność. W 2008 roku to niezwykłe miejsce nabył Pan Jan obecny właściciel, który przez kilka lat pieczołowicie odrestaurowywał dwór, finalnie osiągając niesamowity efekt.
Tylko prawdziwy pasjonat Maroka mógł wpaść na pomysł, aby do barokowej posiadłości wprowadzić orient, aranżując wnętrza zainspirowane również odrobiną Prowansji i nie przekroczyć cienkiej linii między dworskim klimatem sprzed trzech wieków, a współczesnymi potrzebami gości.
Barwy ziemi oraz naturalne materiały jak cegła i wapno, tradycyjny stiuk marokański tadelak do wykończenia łazienek, tynki wapienne bez cementu, drewno oraz ręcznie robione szkliwione płytki z Maroka, naturalne tkaniny jak len i bawełna z lokalnie robionymi meblami, stworzyły niesamowicie ascetyczne wnętrza, w które świetnie wpasowały się detale charakterystyczne dla południa Francji, jak i ozdobne wykończenie framug drzwi oraz okien czy lśniące kryształowe żyrandole.
W budynku zachowano oryginalny podział pomieszczeń umieszczając kilka przestronnych apartamentów: Słobity, Sztynort, Galina oraz pokoje Gładysze i Kwitajny. Wszystkie nazwy pokoi pochodzą od dawnych posiadłości rodów pruskich. Na ścianach wiszą inkrustowane lustra, a przy łóżkach ustawiono ogromne zdobione kufry i skrzynie pamiętające czasy naszych pradziadków, zachowano również kominek z oryginalną komorą paleniska.
O poranku przy długim dębowym stole w jadalni, zjesz wyśmienite i nieśpieszne śniadanie, a z wieczora na życzenie sytą obiadokolację z pysznych regionalnych produktów, dziczyzny i ryb.
Zasypiając w murach Dworu Dawidy, patrząc na sęki drewnianego sufitu słyszy się szepty historii... tu każdy kąt ma coś do powiedzenia... podłogi szepczą, a mury pamiętają. To właśnie w nich zaklęta jest historia tego miejsca oraz dzieje okolicznej natury. Cudowne jest to, że najważniejsze nie są tu wykładziny, kafelki i krany, ale sam klimat dworu, skrzypiące podłogi i otoczenie przyrody. Taka podróż w czasie możliwa jest tylko tam, gdzie ściany przesiąknięte są prawdziwą historią.
Pobyt w takim otoczeniu jest wytchnieniem i oderwaniem się od spraw codziennych. Do dzisiejszych Dawid warto pojechać, zobaczyć, pomieszkać i odpocząć na łonie natury.
Sam park z dębami, bukami i lipami tak starymi i ogromnymi, że część z nich została Pomnikami Przyrody zlewa się z otaczającym lasem. Dwa stawy, fruwające ważki oraz łąki, na których o brzasku możesz spotkać sarny mieszkające w Rezerwacie Przyrody Lenki. Jak dla mnie... jest to miejsce wręcz idealne na ucieczkę z miasta.
•●•●•●•●•●•●•●•●•●•●•
"Żałuję, że nie można sfotografować całej wspaniałości natury, emocji ziemi, żywej energii miejsca."
Annie Leibovitz






















Komentarze